niedziela, 19 maja 2019

Skąd się bierze efekt terapeutyczny praktyki obecności oraz o samym procesie samorealizacji



Gdy szczerze praktykujesz obecność, z czasem, zazwyczaj w sposób płynny i zwykle w efekcie długofalowego procesu przechodzisz z poczucia osobowego, konceptualnego ja do trwałego osadzenia i poczucia siebie jako Obecności- Istnienia, które jest pełne. Wychodzisz poza identyfikację siebie jedynie jako osoby z daną historią, osobowością i tożsamością. Zyskujesz poczucie tożsamości esencjonalnej- tj. pełnej, spełnionej, która posługuje się ja osobowym w tym świecie. Jako, że tożsamość esencjonalna nie dzieli ograniczeń ja konceptualnego - jesteś szczęśliwy, niczym  nie uwarunkowanym szczęściem, spokojny, zdrowy, ponieważ jakości te składają się na twoją naturę, na to kim w istocie jesteś, inaczej -  na to co tutaj już jest i zawsze było, i co potencjalnie jest dostępne w każdej chwili. Żyjąc pogrążony tylko w wyobrażonym poczuciu siebie miałeś wrażenie, że nie masz dostępu do pełni. Stąd, po wyczerpaniu ludzkich pomysłów na własne szczęście,  na którymś etapie życia pojawiła się u ciebie tęsknota za całością. Fragmentaryczne, ograniczone poczucie siebie nie dawało szczęścia, doraźne uciechy i atrakcje również przestały być satysfakcjonujące.
W efekcie procesu nazywanego rozwojem, samorealizacją rozpada się stara identyfikacja, pojawia się, a raczej zostaje przywrócona pierwotna identyfikacja z samym Istnieniem, niejako przesuwasz się z powrotem do źródła swojego bytu.
Nie rozpada się sama konstrukcja ja osobowego, nie należy tego oczekiwać, gdyż to byłoby zaburzeniem psychicznym i nie byłbyś zdolny do życia w tym świecie.Powtórzę- nie rozpada się ja osobowe, a rozpada się całkowicie identyfikacja z ja osobowym i budowanie tożsamości na osobowym poczuciu ja.
Gdy osadzasz się w Istnieniu  pozostaje twoja indywidualna osobowość ale uszlachetniona, która służy Życiu, Istnieniu. Pozostają dominujące cechy charakteru, które zgodnie z naukami psychologicznymi są względnie stałe przez całe życie jednostki.
Kiedy masz doświadczalne poczucie pełni, choćby tylko na chwilę, pojawia się charakterystyczne zrównoważenie, spokój i szczęście przeżywania całości. Stąd warto podejmować praktykę aby doznawać ulgi, nierzadko od tortur psychicznych, dyskomfortu, poczucia pustki, braku.
W całym procesie powrotu do całości duże znaczenie ma praca z umysłem. Są podejścia, które zostawiają całkowicie umysł, nie zajmują się nim w ogóle. Są też takie, które traktują umysł z pewną awersją. Moje doświadczenie mówi, że umysłem warto się zajmować, na poważnie. Umysł należy skierować w stronę Istnienia, nie traktować jak wroga, a raczej podobnie jak traktuje się dziecko wymagające pouczenia. Tak potraktowany umysł współpracuje w tym procesie- zajmuje swoje miejsce, pracuje zgodnie ze swoim pierwotnym powołaniem, w służbie Istnienia.

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Umysł - instrument

Umysł jest jak instrument. Gdy nie jest prawidłowo nastrojony wydaje dysharmonijne dźwięki. Nastrój swój umysł po mistrzowsku.

poniedziałek, 25 września 2017

Tęsknota za prawdziwym sobą

Są osoby, które mają wszystko a mimo tego mają poczucie ogromnego braku. Te osoby najczęściej nie wiedzą czego im brakuje.
Moja podpowiedź jest taka..Jeśli jesteś jedną z takich osób najprawdopodobniej tęsknisz za sobą prawdziwym.

niedziela, 24 września 2017

Lubisz Ciszę

Umysł jest zwykle bardzo gadatliwy. Ty prawdziwy mieszkasz w Ciszy, lubisz Ciszę. Nie oznacza to, że na ścieżce duchowej przestaniesz mówić:) Abyś siebie usłyszał, poczuł, rozpoznał miej odwagę przebywać samemu w ciszy.Z czasem odkryjesz, że jesteś Ciszą i nie przeszkadza ci twój gadatliwy umysł.

Samorozpoznanie



Nic w ludzkim doświadczeniu nie równa się samorozpoznaniu siebie. Są osoby, które instynktownie czują, że "jest im to pisane " w tym życiu.

Przekroczyć umysł

Rozwój realizowany jedynie w umyśle nie jest jeszcze rozwojem duchowym, jest rozwojem mentalnym. Chodzi o to aby przekroczyć umysł i dotrzeć do jądra egzystencji, do źródła, z którego zrodził się umysł.